Scenariusz na 2015 rok

Rok 2015 zapowiada się ciekawie. Z jednej strony optymizmem może napawać siła polskiej gospodarki – wzrost oparty o mocny popyt wewnętrzny zarówno ze strony polskich konsumentów jak i przedsiębiorstw. Do tego dojdą jeszcze środki unijne, które zwiększą popyt inwestycyjny. Gdyby nie nieprzewidywalne otoczenie zewnętrzne, oczekiwać by można dynamiki wzrostu powyżej zeszłorocznej.

Z drugiej strony zasadnicza zmiana cen na rynku surowców może powodować daleko idące perturbacje w realnej gospodarce, szczególnie w krajach uzależnionych od cen surowców. Dalsze głębokie spadki cen ropy naftowej mogą doprowadzić do poważnego kryzysu w Rosji, wraz z niewypłacalnością wielu przedsiębiorstw a także z dalszym osłabieniem rubla. Taki scenariusz oznaczałby załamanie eksportu w kierunku wschodnim.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest recesja w strefie euro, która będzie osłabiać koniunkturę gospodarczą w Polsce. O ile perturbacje takie jak w 2010 nie powinny nam grozić, to jednak niepokój związany z ryzykiem wyjścia Grecji ze strefy euro czy też brak perspektyw wzrostu w średnim okresie nie będą czynnikami sprzyjającymi polskiej gospodarce.

Trzecim czynnikiem ryzyka są wybory w Polsce. Często niestety w historii bywało tak, że w okresie przedwyborczym składano obietnice, które powodowały, że tworzona po wyborach koalicja stawała się zakładnikiem wcześniej składanych zobowiązań.

Można mieć tylko nadzieję, że żaden z tych czarnych scenariuszy się nie zrealizuje.