Reformy w czasach oszczędności

W Europie coraz więcej słychać głosów wzywających do zaprzestania polityki oszczędności budżetowych. Zaczął szef KE Barosso sugerując, że w Europie osiągnęliśmy już limit wytrzymałości społeczeństw na politykę austerity. W podobnym tonie wypowiadał się ostatnio również nowy premier Włoch Enrico Letta. Pierwszym był oczywiście prezydent Francji Hollande, apelując w kampanii wyborczej o większy nacisk na wzrost w miejsce oszczędności. Jednak tę ostatnią falę dyskusji wywołało zakwestionowanie wyników prac Reinhard i Rogoff, które wskazywały na to, że dług powyżej 90 proc PKB hamuje wzrost gospodarczy. O ile rzeczywiście autorzy musieli przyznać się do pomyłki w obliczeniach, to tak naprawdę zależności pomiędzy poziomem zadłużenia a tempem wzrostu gospodarczego nie została podważona. Z resztą praca Reinhard i Rogoffa nie jest jedyną która te zależności opisuje. Co więcej, politycy nawołujący do zaprzestania dalszych oszczędności wskazują raczej na potrzebę osłon socjalnych, lub też rozłożenie tego procesu w czasie, a nie zupełnego zaprzestania redukcji długu. Pytanie tylko czy spowolnienie tempa wprowadzania oszczędności przyspieszy reformy strukturalne. Wątpię. Czytaj dalej