Likwidacja OFE albo śmierć

Jak nie zostaną przejęte nasze oszczędności zgromadzone w otwartych funduszach emerytalnych, to grożą nam podwyżki podatków (VAT-u nawet do 27 proc.) i zupełna zapaść gospodarcza. Czyli albo zmiany OFE albo skok w przepaść. Tak stawiając przed Polakami wybór, zapewne liczy się na to, że nikt nie będzie chciał w przepaść skakać. A przejęcie aktywów OFE i tak nikogo nie dotknie, przeksięgowane zostaną po prostu nasze oszczędności na zobowiązania ZUS, ale świat się przecież od tego nie zawali. Co więcej, pieniądze te posłużą wspieraniu wzrostu gospodarczego poprzez współfinansowanie projektów z środków unijnych. Wybór jest prosty, albo eldorado, albo skok w przepaść. Trzeba być zupełnym szaleńcem, żeby się sprzeciwiać zmianom w OFE, nieprawdaż? Czytaj dalej