Cele trzeba stawiać sobie śmiałe

Na Europejskim Forum Nowych Idei w Sopocie miałem przyjemność brać udział w panelu dotyczącym niemieckiego modelu gospodarczego.

Głównym pytaniem, bardzo często zresztą ostatnio stawianym w Europie, jest to, czy inne kraje naszego kontynentu mogą powielić model niemiecki. W ramach takich dyskusji zawsze dobrze wyjść jest od definicji tego, co należy rozumieć przez model niemiecki, a potem szukać odpowiedzi na pytanie czy jest on do powtórzenia w innych krajach.

W Europie niemiecki model gospodarczy kojarzy się z oszczędnościami, niską konsumpcją i bardzo silnym eksportem. A niektórym tylko z Angelą Merkel, a dokładnie z trudnym silnym partnerem, który nie chce w nieskończoność finansować zadłużonych po uszy krajów Południa. W praktyce model niemiecki nie jest ani bardzo oszczędny, ani też wyjątkowo innowacyjny, przez wiele lat w przeszłości był nawet uważany za zupełnie nieperspektywiczny. Wystarczy przypomnieć trudne lata 90. i głębokie przekonanie na początku dekady o tym, że Niemcy, jako „chory człowiek” Europy mają przed sobą nieciekawą przyszłość. Czytaj dalej