Po co nam strategia wejścia do euro

Wbrew powszechnej opinii nie było kryzysu strefy euro, a jedynie kryzys wśród niektórych członków tego obszaru. Nie sposób nie zauważyć, że Niemcy wyszły z globalnego spowolnienia wzmocnione, co więcej zyskały na strefie euro. Euro bowiem nie jest ani przyczyną porażki, ani powodem sukcesu. Daje jedynie większe możliwości, a te wiążą się zwykle z większymi ryzykami. Euro to zarówno niższe koszty transakcyjne, mniejsze ryzyko prowadzenia biznesu ze względu na brak zmienności walutowej, jak i pełna swoboda przepływów finansowych. Wolny przepływ kapitału doprowadził do poszukiwania wyższych rentowności w ramach tej samej waluty. Stąd tak duże zaangażowanie banków w krajach południa Europy. Jednak  głównym problemem strefy euro była nie tyle wspólna waluta, a polityka Europejskiego Banku Centralnego. Traktował on bowiem greckie obligacje na równi z niemieckimi, wysyłając tym samym jednoznaczny sygnał do rynku – ryzyko jednych i drugich jest takie same. Gdyby nie to Grecja i inne kraje, które wpadły w tarapaty wcześniej, byłyby ukarane przez rynki finansowe wyższą rentownością papierów rządowych. Banki północnej Europy nie pożyczyłyby aż tyle państwom południa kontynentu. Wniosek z tego jest taki, że nadmierna interwencja banku centralnego zaburzyła procesy rynkowe. Ale praprzyczyną problemów była nieodpowiedzialna polityka niektórych krajów południa Europy. Kraj prowadzący odpowiedzialną politykę makroekonomiczną (będąc jednocześnie konkurencyjnym) na euro może wygrać. Szczególnie jeśli jest tak ściśle powiązany gospodarczo z obszarem wspólnej waluty jak Polska.

Polska będąc wciąż gospodarką rozwijającą się będzie doświadczała zarówno wyższego tempa wzrostu, jak i wyższej inflacji. W konsekwencji będzie wymagało to wyższych stóp procentowych niż w strefie euro. Dodając do tego oczekiwaną wyższą stopę zwrotu z zainwestowanego kapitału można spodziewać się napływu kapitału do Polski, co w dłuższym okresie będzie umacniać złotego. Ponad miarę. Czynnikiem odstraszającym będzie zmienny kurs walutowy, który jako nieprzewidywalny będzie stanowił straszak i zwiększał premię za ryzyko.  Taka zmienność jednak, jak również nadmierne przepływy kapitału, nie się są korzystne dla gospodarki. W tym w szczególności dla eksporterów i importerów. Odzyskiwanie konkurencyjności gospodarki poprzez dewaluację nie jest w żadnym wypadku sposobem na poprawę zamożności. Wręcz odwrotnie, kraje zwiększające relatywnie swą produktywność doświadczały stałego umacniania swych walut. Kluczowe jest więc skupienie się na tym jak stać się krajem bardziej konkurencyjnym, jak z producenta podzespołów przekształcić się w twórcę dóbr finalnych. I takim krajom strefa euro pozwala rozwinąć skrzydła.

Polakom niestety euro kojarzy się z podwyżkami cen, utratą suwerenności, zubożeniem.  I jeszcze z zamieszkami w Grecji. Nic dziwnego, jeśli głównie taki przekaz do nas dociera. Celem poważnej debaty o euro powinno być zderzenie się z tymi mitami i sprowadzenia dyskusji na poziom racjonalnych argumentów. Wiem, że nie jest to proste, ale powtarzanie że nie wiemy czy euro jest dla nas dobre czy nie żadnego z tych problemów nie rozwiązuje. I nie przybliża nas do racjonalizacji decyzji.

82 Komentarze

  1. jesteś takim skoczkiem jak każdy inny w polityce , oj przeleciałeś w swoim młodym życiu bardzo dużo różnych stołków , co świadczy o Tobie bardzo żle , jesteś pływakiem i próbujesz wykiwać ludzi. Dam ci radę zajmij się uczciwą pracą.

  2. Mocno trzymam za Ciebie kciuki, chcialbym, zeby Twoj blog wybił się i był jeszcze bardziej popularny, tak by coraz to więcej osob moglo podziwiac Twoj niezaprzeczalnie wielki talent :) Swietnie piszesz, naprawdę :) Mam nadzieje, ze nie masz w planach zakonczenia dzialalnosci jakos niebawem, ponieważ byłaby to naprawdę wielka strata dla polskiego swiatka blogowego :)

  3. Mam 82 lata, przeżyłem wojnę i PRL. Na Polskę patrzę przez pryzmat klęski tych lat 1939 – 1989. Polska powinna dalej jednoczyć się z Europą, a w tym jak najszybciej wejść do strefy Euro. Dla racji bytu i bezpieczeństwa Polski nie ma ważniejszej sprawy od wejścia do strefy Euro. Musimy całkowicie stać się Europą. Szybkie wejście do strefy Euro godne jest każdej ceny. Przyszłość i historia to potwierdzi. Nie traćmy dalej czasu.

  4. Tak już z samego przyjęcia Euro odbudujemy kraj z ruiny, którą nam zafundowali liberałowie. Jest kamieni kupa i chcecie się nawet tego pozbyć. Nie ważne czym się płaci, ale ważna jest produkcja, a nie armia urzędników z politykami produkujących makulaturę.

  5. Polsce czem prędzej potrzebna jest raczej strategia wyjścia z eurokołchozu. Nie pozdrawiam Pana, Panie Ryszardzie, doradco premiera Tuska.

  6. taka strategia jest nam bardzo potrzebna. tylko czy ona w ogóle się tworzy? bo ostatnio w ogóle nic nie słyszy się o wprowadzaniu euro w Polsce.

  7. A ja już boję się tego całego wchodzenia w strefę Euro, wprowadzania Wuro w Polsce… Przecież nagle okaże się ile my tak naprawdę zarabiamy – jak nisko się nas ceni. No bo jak przeliczyć na przykład moje dochody na Euro to płakać się chce, przecież w innych krajach ludzie w tydzień zarabiają więcej niż ja ciężko tyrając cały miesiąc…

  8. nie napisze nic odkrywczego, ale prawo jest po to, by go przestrzegać. a jak w strefie euro niektóre kraje prawa nie przestrzegały (np. grecja) to nie ma się co dziwić, że nastąpił kryzys. to było do przewidzenia. nie da się w nieskończoność udawać, że się jest bogaczem, gdy jest się bankrutem. i potem się ciągnie za sobą inne kraje. ach, ci grecy…

  9. ciekawy artykuł. ja jeszcze nie wiem co mam myśleć o wprowadzeniu euro w naszym kraju. trochę się tego boję, ale skoro ma nam to wyjść na dobre to może warto w końcu coś zrobić w tym kierunku.

  10. Wprowadzenie w Polsce Euro na pewno nie będzie proste. Ludzie będą protestować, bo nie rozumieją, że to w dłuższej perspektywie przyniesie więcej korzyści niż strat. Jeśli Polska spełni wymagania UE (które przecież nie są unijnym „widzimisie”) to kryzys nam nie zagrozi. Trzeba pamiętać, że Grecja oszukała UE twierdząc, że spełnia wszystkie wymagania konieczne do wejścia do strefy Euro, podczas gdy dane przez nią podawane były fałszywe.

    • EURO jest lepszą walutą, bo złotówka jest podatna na manipulowanie nią przez finansistów, grę na zwyżki, zniżki, po prostu nie liczy się w świecie. A co jak za Euro zaczniemy płacić 6 zł? PO ile będzie wtedy benzyna na stacjach paliw.. itd. itp.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.