Krótka lekcja ekonomii

Wtorkowa Rzeczpospolita doniosła, iż według sondażu Homo Homini „przeszło 60 proc. ankietowanych popiera odprowadzanie składek emerytalnych od umów zleceń i umów o dzieło, nawet w przypadku jeśli będzie to oznaczało niższe wynagrodzenie”. Akceptacja stabilności zatrudnienia nie jest żadnym zaskoczeniem, każdy wolałby pracować w warunkach bardziej stabilnych, a opłacanie składek tę stabilność zwiększa. Tyle, że jak to zwykle w sondażach, czym innym są deklaracje a czym innym sytuacja realna, w której zleceniobiorca stoi przed konkretnym dylematem: czy dostać mniej na rękę, czy też akceptować rozwiązanie mniej stabilne. Dlatego też druga część wniosków z tego sondażu kłóci się z praktyką, zleceniobiorcy wybierają tę formę kontraktu o pracę ze względu na to, że im się to prostu bardziej opłaca. Proszę pamiętać, że na składkę zus-owską składa się część emerytalna, rentowa, chorobowa i wypadkowa; te ostatnie trzy mają de facto charakter podatku a nie ubezpieczenia.  Zauważmy, że Polacy nie garną się specjalnie do płacenia składek, w polskim prawie istnieje możliwość dobrowolnego dodatkowego ubezpieczenia w ZUS, z którego jakoś tak mało kto korzysta. A dominująca większość prowadzących działalność gospodarczą nie wiadomo dlaczego woli płacić minimalną stawkę ryczałtową, a nie wpłacać nieco więcej do ZUS. Jest też tak, że w powszechnym przekonaniu to ten zlecający powinien ponieść koszt związany z opłacaniem składek, a nie przyjmujący zlecenie.  Dlatego apelowałbym o ostrożność i rozsądek w wyciąganiu wniosków z tego typu sondaży, gdyż dotyczą one realnej gospodarki, gdzie zależności pomiędzy oskładkowaniem pracy a poziomem bezrobocia dla wielu nie są oczywiste.

Faktem jest, że w Polsce nadużywane jest stosowanie umów tymczasowych. Ta specyfika polskiego rynku nie wynika jednak z naszych cech narodowych, tylko wyjątkowo trudnej sytuacji gospodarczej w latach 2012 i 2013. Przypomnieć należy, że dekadę temu, kiedy wzrost gospodarczy spowolnił do jednego procenta, bezrobocie wzrosło do 20 proc. Od tego czasu dużo się zmieniło, choćby to, że prawie 2 miliony Polaków znalazło pracę za granicą, obniżając tym samym ogólny poziom bezrobocia. Ale sytuacja na rynku pracy łatwa w 2013 roku nie była, nie wspominając o wciąż wysokim bezrobociu strukturalnym i o bezrobociu ukrytym na wsi. Tak długo więc jak rynek pracy będzie rynkiem pracodawcy, a tak jest właśnie teraz, tak długo pracownik będzie zmuszony w większości przypadków akceptować warunki oferowane przez zlecającego. W 2015, kiedy sytuacja gospodarcza ma szansę być znacznie lepsza, pracownik będzie już w stanie wymusić przerzucenie kosztu składki na pracodawcę, a to oznaczałoby znacznie zmniejszenie nadużyć związanych z umowami czasowymi. Przy lepszej koniunkturze bowiem pracodawcę będzie na poniesienie takiego kosztu stać.

W przypadku umów tymczasowych należałoby walczyć z patologiami, a nie z całym systemem. Jeśli śruba zostanie za bardzo przykręcona, to Polacy będą zatrudniani przed firmy outsourcingowe za granicą… świadcząc potem usługi w Polsce. Tak już się w niektórych branżach dzieje. Ważne jest, aby nasi decydenci, zamiast kierować się wynikami sondaży, sprawdzili jak w rzeczywistości działa polski rynek pracy, szczególnie w innych obszarach niż administracja państwowa.

107 Komentarze

  1. Czesć :) Chcialbym Ci powiedziec, ze naprawdę bardzo przyjemnie czyta się wszystkie Twoje wpisy, co prawda, nie wiem do konca czy wszystkie, bo sam jeszcze calej zawartosci Twojego bloga nie sprawdzilem, ale sprawdzilem znaczna większość i nie było zadnego wpisu, który z czystym sercem moglbym nazwac „slabym” wpisem :)

  2. Panie Doktorze, zastanawiam się czy rynek pracy w Polsce, w najbliższym czasie nie będzie miał problemu z pozyskaniem pracowników. Mamy w Polsce przyrost naturalny na poziomie 1,33 dziecka na kobietę. Niedługo to będzie problem wg mnie.

  3. A ja uważam, że w Polsce bezrobocie w rzeczywistości jest dużo mniejsze bo są oferty pracy (tak jak w mojej małej miejcowosci na wschodzie), a nie ma chętnych do pracy ponieważ jest dużo osób leniwych i nic nie umiejących robić którzy zamiast pracować za marną kasę wolą siedzieć na garnuszku rodziców!!!

  4. O ile jeszcze chcą pomniejszyć płace podstawowe na rzecz rządu??? Nie dba się tutaj już o pracowników nie dość, że zatrudniają na umowy śmieciowe nic z tego ludzie nie mają za wyjątkiem harówy to jeszcze będą ucinać te marne płace na rzecz jakichś tam podatków czy nie wiadomo czego!

  5. Pokojowa w hotelu J.Sobieski – płaca 3,65 zł za sprzątnięcie pokoju i łazienki, hotel Brystol za sprzątniecie apartamentu 12 zł. praca w marketach za całą noc rozkładania towarów 45 zł Polska krajem złodzieji i niszczenia ludzi za przyzwoleniem rządu. Gdzie jest Panstwowa Inspekcja Pracy. W takiej GB takich pracodawców natychmiast pozbawiono by takich praktyrk i kary by zapłacił ,że by mu sie odechciało wszystkiego. Premier oszust a za nim idzie reszta. Donek to posmiewisko Polski.

  6. Syndrom sztokholmski daje się zauważyć gdy bezrobocie osiąga poziom powyżej 13 % bezrobocia . Wystarczy by przemysłowcy porozumieli się w sprawie utrzymywania takiego poziomu ( w sposób niepisany ) i robotnik nic nie poradzi , pozostanie na krawędzi socjalnej kiedy jest zdrów i pracuje , a gdy zachoruje przechodzi w stan wykluczenia . Jeżeli w likwidację takiego stanu w Polsce nie wkroczy państwo to nic się nie zmieni . Pracodawcy w okresie transformacji osiągnęli wzrost wydajności pracy 150% , a płace podnieśli tylko 37 % . Krótko na koniec Przemysłowcy nie odpowiadają w sposób patriotyczny za naród . Bo czy najbogatszy Polak zapłacił polskiemu społeczeństwu od swego biznesu największy podatek w Polsce ? Tak czy nie , bo jeśli nie to nie zasługuje na szacunek .

  7. Dla ekonomistów ważne są cyferki bo na pewno nie człowiek. Wiecie jak to jest dla takich ludzi jak ten pan którego często słucham w TVN. Kulczyk dochód 1000000000 pln, stu „Kowalskich” 1400 pln. Średni dochód w kraju na osobę ok. 9900000 i według takiego gościa nie ma co narzekać bo każdy żyje w dostatku. Proszę go tylko posłuchać przy najbliższej okazji. Gość teoretyk oderwany od rzeczywistości. Swoją droga pewnie nieźle zarabia gdyż totalnie nie wie o czym mówi wypowiadając się o „zwykłych” ludziach

  8. Patologia w zatrudnianiu na umowy śmieciowe jest spowodowana brakiem woli rządu do skasowania takiej sytuacji

    My jako konsumenci powinniśmy dbać o firmy które zatrudniają pracowników na umowach o pracę, powinniśmy dbać o firmy które płacą podatki.

    Jak dbać o takie firmy. Kupować tylko ich wyroby i tylko ich usługi , w sieciach handlowych które też spełniają takie wymogi !

    Gwarantuje w 100% ! , że obecne zatrudnianie na umowy śmieciowe to moda przez duże M. Nie mająca żadnych uzasadnień w ekonomii.
    Gwarantuje, że wystarczy dużym tekstem na 1 stronie gazety wyborczej napisać o przykładowej firmie która nadużywa śmieciówek aby ta firma zmieniła umowy u siebie na następny dzień.

    Mamy już mądre społeczeństwo konsumenckie, który taki fakt by szybko skojarzyło i bojkotowało wyroby lub usługi takiej firmy. Dlaczego ludzie ubezpieczają się w Avivie byłym Comercial Union. Po prostu nie pamiętają tego. Apeluję do wszystkich dziennikarzy, piszcie i pokazujcie takie firmy.

    Apeluję do wszystkich konsumentów. Wydajcie 1 zł więcej na produkt, dla firmy która wypełnia swoje powinności w stosunku do pracowników i ZUS. Najwyżej nie zjemy 1 kg ziemniaków przysłowiowych ziemniaków a 0,8 kg.

    Firmami rządzą kreatywni księgowi szukający oszczędności kreatywnie przepisując cyfry w sprawozdaniach. Dla nich wszystkich jesteśmy tylko rządkiem cyferek w sprawozdaniu.
    Czas księgowych odsunąć od rządów w firmach. Nigdy żaden ekonomista, księgowy, lub inny liczyspecjał nie rozwinął firmy. Oni sa do księgowania a nie do rządzenia.

    Możemy ich odsunąć w firmach od rządów poprzez bojkot firm „oszczędzających” na swoich powinnościach w stosunku do pracowników ( umowy śmieciowe ) i Państwa ( nie płacących podatków i ZUS ) poprzez pokazywanie tych „uczciwych” FIRM i bojkot ich wyrobów.

    Z A C H Ę C A M ! i pozdrawiam.

  9. Po części się zgodzę ale: w polsce wciąż zarabiamy około 4 razy mniej niż nasi „przyjaciele” na zachodzie. Oni mogą sobie pozwolić na dodatkowe oskładkowanie czy oszczędności na starość – my niekoniecznie. Jeśli firma outsorcingowa chciałaby zatrudniać w Niemczech a pracownicy pracowaliby w Polsce, skorzystaliby na tym pracownicy , mieliby emeryture w euro i dostęp do zrównoważonej służby zdrowotnej.
    Patologią jest brak pomocy państwa dla ludzi bezrobotnych, gdyby taka była, pracodawcy mieliby motywacje płacić więcej by takiemu bezrobotnemu opłacało się wyjść z domu. Dodać należy, iż to pracownicy pracują na swojego pracodawce, to Oni tworzą jego status przedsiębiorcy. Dzięki nieudolnym rządom mamy jeszcze bardziej nieudolne i dyskryminujące pracowników prawo, faworyzujące pracodawce. pozdr

  10. pan sie na ekonomii nie zna. nawet na podstawach. a rynek pracy tak funkconuje dzieki wszystkim burakom rzadzocym po 89 r . rowniez dzieki (chyba)pana idolom .. (idolom prawda?) z peło daj se pan spokoj . i wez pan cos na wstrzymanie. szkoda juz tych pustych rad.

  11. Polska to kraj bez nadziei młodych ludzi,dziekuje Bogu,ze pozwolil mi osignac wiek emerytalny za koncowki tzw.KOMUNY.A Wy moje dzieci będziecie zyc zbierając datki pod kościołami Amen.

  12. nie wiem jaka bedzie sytuacja tysiecy małych firm w 2015r ale obawiam sie ze jednak gorsza niz teraz.Te wszystkie bajki o lepszej sytuacji moga sie odnosic do eksporterów np. ale nie do firm działajacych na rynkach lokalnych.

  13. A jednak zatrudnienie czasowe zależy od specyfiki w kraju zwanego Polska.
    Osobiście byłem zatrudniony w „spółce samorządwej” jeszcze przed tzw. kryzysem przez 3 lata na umowy zlecenia, dopiero po 3 latach z wielkim ale zatrudniono mnie na umowę o pracę.
    Teraz (rok temu) w tak zwanej recesji, w prywatnej firmie po 3 miesiącach podpisano ze mną umowę na czas nieokreślony. (oczywiście nie obyło się w zapisie umowy wielu sprzecznych z prawem warunków naruszających moje prawa pracownicze. Wiedząc o tym podpisałem ją – no ale jak się nie ma wyboru…)
    Ciągle szukam pracy, która spełniła by moje oczekiwania.
    W tym kraju zwłaszcza na prowincji wszystko zależy od układów a uniwersalne prawa rynku nie mają tu zastosowania w 100%.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.