Jak upada miasto

Polska 1981, Grecja 2012, Detroit 2013. Na pierwszy rzut oka trudno zapewne skojarzyć, co łączy te miejsca i daty. W rzeczy samej są to daty upadku: Polski w roku 1981, Grecji w roku 2012 i amerykańskiego miasta Detroit dzisiaj. Różnica pomiędzy tymi wydarzeniami jest taka, że w 1981 nikt głośno w Polsce nie ogłosił faktu naszej niewypłacalności i zaprzestania spłaty i obsługi długu. Grecja, która w końcu zdecydowała się na redukcję swych zobowiązań w 2012 roku, w oficjalnej wersji była krajem, który uniknął bankructwa. Tyle że w rzeczywistości przeprowadzenie restrukturyzacji długu nie jest niczym innym, jak tylko upadłością kraju. Detroit od pewnego czasu próbowało dogadać się z wierzycielami, okazało się jednak, że wniosek o formalną upadłość jest najskuteczniejszym rozwiązaniem, gdyż tylko w ten sposób miasto może się na nowo najszybciej odrodzić. Teraz fundusze emerytalne miejskich pracowników, które zainwestowały w obligacje miasta, za każde 100 dolarów mogą oczekiwać 10. To chyba najlepiej uzmysławia skalę problemu.

Na czym polega upadłość miasta? Przede wszystkim na jasnej i przejrzystej procedurze renegocjacji długów i spłacie ich wierzycielom. Miasto Detroit nie znalazło się nad przepaścią wczoraj, proces upadku miasta ciągnie się od lat 70., kiedy to w wyniku wzrostu cen ropy i poszukiwania bardziej oszczędnych samochodów, konsument amerykański zainteresował się (i to na stałe) japońskimi samochodami. W efekcie w ciągu dekady z miasta wyemigrowało prawie pół miliona mieszkańców. W kolejnych latach proces ten był kontynuowany, tym razem z powodu rewolucji technologicznej, w wyniku której praca rąk ludzkich była stopniowo zastępowana maszynami. Proces ten nasilił się w ostatniej dekadzie i pogłębił go jeszcze kryzys finansowy. W połowie lat 50. w Detroit mieszkało prawie 2 miliony osób, w latach 90. już tylko milion, obecnie 700 tysięcy. O ile jeszcze w 2000 roku w przemyśle samochodowym miasta pracowało 300 tysięcy osób, to w 2010 zaledwie niespełna 120 tysięcy. Ostatnie dwa lata to okres niewielkiej poprawy ze wzrostem zatrudnienia do 150 tysięcy. Głównym problemem miasta przez lata było uzależnienie od jednego przemysłu. Nie udało się stworzyć dlań alternatywy, a wraz ze wzrostem konkurencji globalnej, szczególnie wejściem w życie porozumienia NAFTA, miasto z każdym rokiem traciło swe przewagi. Także niespotykane jak na standardy amerykańskie uzwiązkowienie, które utrudniało dostosowanie do zmian, na stałe przyczyniło się do utraty przewagi konkurencyjnej w stosunku do producentów japońskich. Szacuje się, że w 2005 roku koszt produkcji przez tzw. Wielką Trójkę producentów (Ford, GM, Chrysler) był od 350 do 500 dolarów wyższy na jednostkę wyprodukowanego samochodu w stosunku do porównywalnej produkcji japońskiej. Skutkiem była niższa konkurencyjność, spadek udziału w rynku i emigracja mieszkańców. Z kolei stały odpływ mieszkańców skutkował kurczeniem dochodów i coraz większą presją na wydatki socjalne. Obecnie ponad 80 procent mieszkańców miasta określa się jako czarni lub Afroamerykanie, którzy tak naprawdę nie mają dokąd wyjechać. Ponad 40 procent budżetu miasta przeznaczane jest na wynagrodzenia, a kolejne 40 procent na zasiłki. Zadłużenie miasta wynosi 18 mld dolarów, a kolejne budżety zamykają się z deficytem. A ratować Detroit ani stan Michigan, ani też rząd federalny nie zamierzają.

Dużo w tym podobieństw z Grecją i trochę z komunistyczną Polską. Spójrzmy, co łączy w szczególności Grecję i Detroit: stała utrata konkurencyjności, rosnące zadłużenie, oczekiwanie, że „ktoś na pewno pomoże”, związki zawodowe nierozumiejące zmieniającej się rzeczywistości i brak umiejętności zmiany kursu przez rządzących. Przez całe lata. W obu przypadkach jedynym sposobem jest upadłość, redukcja zadłużenia, obniżenie kosztów funkcjonowania i odbudowanie konkurencyjności. W Detroit cała nadzieja wiąże się z tym, że proces upadłości w Stanach jest wyjątkowo efektywny i szybki. Tyle, że po raz pierwszy dotyczy to miasta takiej wielkości, któremu niełatwo będzie szybko stanąć na nogi ze względu na narosłe przez dziesięciolecia problemy strukturalne. Cóż, co nas nie zabije to nas wzmocni, jak mawiał Nietzsche. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że w kontekście siły niemieckiego przemysłu samochodowego będą to prorocze słowa.

72 Komentarze

  1. Oj, Polska to może i upadła, Grecja – hm, no cóż również. Ale Detroit? Myślę, że tam to jeszcze tragedii nie ma. Najgorzej to pewnie było w Polsce i w sumie pewnie jest nadal. No przecież u nas w kraju nadal mam wrażenie jest ta, jakby to było po jakimś upadku. Eh, no cóż, tyle ludzi stąd ucieka, wyjeżdża, bo nie mają sznas, aby tutaj godnie żyć i pracować.

  2. a wiecie dlaczego tak się stało? bo grupa głupców żądnych władzy i sławy dorwała się do koryta.najpierw zarobili grube miliony za przekręctwa i oszustwach potem otumanili naród a następnie sami nie wiedzą czego już chcą .mądry człowiek nie pcha się do rządu bo wie czym to pachnie .dlatego nadchodzi czas aby miejsce rządzących zajeli naukowcy i ludzie którzy mają gdzieś kase i sławe.czekam na III wojne gdyż zrobi porządek w tym całym burdelu światowym.

    dopóki się nie zjednoczymy to będziemy bulić za wszystko ,jak wejdzie podatek kastracyjny to się zesramy , bogatych będzie stać płacić podatek ,dlatego bogaci będą bardziej bogatsi a biedny coraz biedniejszy.wtedy dojdzie że biedni będą pozbywali się majątku bo nie będzie ich stać na opłaty,wtedy to dojdzie do wielkiego ucisku.jak jest napisane,dlatego należy patrzeć w przyszłość a nie na jutro..pozdrawiam…

    • Jutro to też przyszłość…
      Ja tam na wojnę nie czekam. Naczytałem się o poprzednich i mam dość.

  3. I wlasnie tak jest w Polsce. Ludzie juz wyjezdzaja. Dlug rosnie. Rzad nic nie robi. Najwieksze obciazenie to oplacenie milionow urzedasow a zaraz po nich najprzerozniejszych zlodziei pod szyldzikiem najrozniejszych fundacji, potem socjal… no i oczywiscie odsetki.
    Swoja droga to ciekawe kto dostaje te odsetki jesli prawie kazdy kraj na swiecie jest zadluzony? No kto?

  4. Ile wypowiedzi – tyle teorii. Nie znam sutuacji w Grecji.
    W Polsce zylem w latach osiemdziesiatych a w Detroit bywam od 1992 roku .
    Tak wiec bedac swiadkiem mam tez jakas teorie.
    Gdy wystepuja powazne problemy ekonomiczne -zwiazki zawodowy skracaja zywotnosc fabryk o kilka lat. W pewnych sytuacjach zklady nie majace „zwiazanych rak” przez zwiazki sa w stanie zrestrukturyzowac firme i po jakims czasie wrocic do zwiekszonego zatrudnienie.
    Gdy kulejacy zaklad wpada w uscisk zwiazkowcow zaczynaja tonac wszyscy tak jak FSO ,Ursus itd.
    Odnosnie sytuacji w Polsce . Zwiazki doprowazdily kraj do plajty ,ale w tym wypadku okazalo sie to zbawienne ,bo przyczyni;ly sie do upadku komunizmu.

  5. To samo czeka Polskę za kilka lat.
    A co do Detroit to problemem są ograniczenia prędkości i emisji CO2.
    Gdyby kierowcy w USA mogli pomykać 120MPH to by kupowali więcej szybszych a więc droższych samochodów. Do tego byłoby więcej wypadków a więc więcej zniszczonych i uszkodzonych samochodów i do tego ofiary śmiertelne powodujące spadek bezrobotnych i emerytów.
    Ekologia jest wrogiem prawdziwych amerykańskich samochodów z silnikami V8.

  6. Tak się zastanawiam kto pana lansuje. Wszędzie pana pełno a jeszcze nigdy nie sprawdziło się nic co pan powiedział. Dobry pan jest w komentowani tego co już się stało ale do tego nie potrzeba wykształcenia ekonomisty bo przeciętni ludzie dobrze wiedzą to co pan próbuje im tłumaczyć udając znawcę ekonomii.

    • Jak to jest brać udział w tworzeniu OFE, a potem krytykować skutki wywołanego przez siebie kryzysu?

  7. Następny nawiedzony ekonomista, jeśli w 1981 było źle to jak jest obecnie.
    I nie chodzi o to co przedstawia nam na papierze tusk a o rzeczywistą sytuację finansową kraju.

  8. Hmm czy nie sensowniej było by teraz modernizować państwo? Skoro mamy kryzys to powinniśmy przecież być w stanie uzyskać niższe ceny na budowę dróg, i innych obiektów publicznych itd ( wystarczy spojrzeć na programy lat 20 podczas wielkiego kryzysu) ? Pomijam tu kwestie łapówkarstwa.
    Kolejna sprawa to idiotyczny system podatkowy, dół społeczeństwa wydaje kasę na konsumpcje i więcej kasy na dole przełoży się na wydatki ( dół i tak wydaje wszystko na konsumpcje), a u nas jak zawsze łupi się biednych a bogaci odkładają kasę. Spłaszczone systemy (patrz skandynawia) lepiej poradziły sobie z kryzysem.

  9. no , cóż, coraz więcej ekonomistów dostrzega to o czym w przeszłości mówił Rybinski i Szewczak.

  10. Nie myślicie chyba, że Petru właśnie teraz bez powodu poinformował nas o tym jak wygląda niewypłacalność i upadłość państwa, czy miasta. Dla mnie oczywiste jest, że porusza taki temat właśnie dzisiaj z prostego powodu. Do tych trzech historii należy dopisać Polska 2013. Tak, tak… pożyjemy jeszcze parę chwil, to zobaczymy. Wprost Petru tego nie mógł napisać.

  11. Co to za fachowiec i od czego ten cały R.Petru.Jakim trzeba być cieniasem by twierdzić że zadłużony kraj w 80r przed strajkami na 19 mld USD przy eksporcie tylko do drugiej strefy płatniczej wynoszącym w 80r 17 mld USD zbankrutował.Obecnie porównawczo prawdziwie polski eksport nie jest większy od tego z 80r /znajdziecie w internecie przelicznik urealnienia wartości około 5-6/ a całkowity dług publiczny Polaków to 1 BILION dolarów.

        • Polska zaprzestała obsługi zadłużenia zagranicznego na długie lata, więc jest to sytuacja podobna jak w Argentynie, czyli bankructwo.
          Z drugiej strony artykuł pachnie mi kolejną akcja antyzwiązkową, czyli idzie na rękę ekipie rządzącej. Co do Pana Petru to mam niejasne wrażenie, iż jest on po prostu lobbystą i zapewne oficjalnie nawet tak jest, tylko żaden dziennikarz tego nie podaje w artykule. Ot taki dziwny zwyczaj dziennikarzy pomijania niewygodnych faktów.

      • Za to w III rp gigantów umysłowych na wysokich stanowiskach nie brakuje.Efekt mógł być tylko jeden taki że ta nasza ukochana zielona wyspa o największym wzroście PKB w biedującej Starej Unii nie produkuję więcej jak 1/3 tego co produkowano za PRL-u w kiedyś polskim przemyśle i zdrowym rolnictwie /zlikwidowano pracochłonne i opłacalne uprawy/.

    • Dokładnie Polska (PRL) zbankrutowała w 1979 r. – od tego momentu przestała obsługiwać dług zagraniczny, czego konsekwencją były problemy gospodarcze (puste sklepy) już w 1980, a w konsekwencji wydarzenia sierpniowe 1980 i powstanie Solidarności. Abyś nie miał wątpliwości – Solidarność była konsekwencją załamania gospodarki PRL, a nie jej przyczyną :) Oczywiście statystyki PRL mówią o tym, że była to 10 potęga gospodarcza świata zwłaszcza w wydobywaniu węgla (w tym czasie Anglicy, Niemcy i Francuzi już od dłuższego czasu bardzo ograniczali wydobycie).

  12. Albo Pan nie wie, albo Pan kłamie.
    Detroit upadło nie na skutek słabości przemysłu samochodowego, tylko na skutek strajków i demonstracji murzyńskich w 1968 roku, kiedy to spalono jedną z dzielnic miasta. Wielu Polaków z Detroit wróciło wtedy do kraju, stąd, oprócz literatury, mamy wiele relacji bezpośrednich.
    Polska rozpoczęła staczać się po równi pochyłej w ty samym czasie, tzn w 1968 roku, na skutek podobnego mechanizmu: emigracji inteligencji polskiej narodowości żydowskiej. Można dyskutować dekadę Gierka, ale, podobnie jak w Detroit, to fala strajków w 1980 – 1981 uniemożliwiła terminowe oddawanie inwestycji i spłatę zadłużenia. Dlaczego wybuchły te strajki i wpędziły nas w niewypłacalność? W USA przedstawia się to jako sukces CIA w walce z Komunizmem! Niech każdy sam przemyśli co jest prawdą, a co propagandowym kitem.

    • Dodam jeszcze do Twojego komentarza, że znacznie w upadku miasta pomogły wieloletnie rządy demokratów, rozdających na lewo i prawo publiczne pieniądze, a zamieszki w 1968r. były jedynie kulminacją wcześniejszych wydarzeń i drastycznego wymieszania ras w mieście, oraz rozrostu związków zawodowych (okres co najmniej od początku II Wojny Światowej).

  13. Dobry człowieku nie wygłupiaj się. Nie wiem czym sie kierowałeś podając Polskę i 1981 rok. Na pewno nie były to powody merytoryczne.
    Dziwi mnie, że nie interesuje ciebie Polska dzisiaj. Nie trzeba być geniuszem ekonomii, żeby zobaczyć, że dzisiejsza sytuacja Polski jest wprost tragiczna.
    Ja wiem, że aby zabłysnąć na remanencie obecnej polityki, tacy jak ty geniusze muszą wykazać, że Gierek doprowadził Polskę do ruiny, bo zadłużył kraj na 24 miliardy dolarów. Fajnie. Ale jakoś nie uwzględniasz, że to były zupełnie inne warunki ekonomiczne, powodowane nie zawsze grą rynkową, ale rozgrywkami politycznymi. No dobrze.
    Ale zastanawia mnie dlaczego nie zająkniesz się na temat rosnącego obecnie zadłużenia.
    Przecież w chwili obecnej inwestycje polskie są symboliczne, powiesz, no przecież inwestujemy, nie żartuj, inwestycje to ok 20% ponoszonych nakładów, reszta to kasa z Unii. Pieniądze dobre jak każde inne. Alee to jest tylko ułamek kasiory jaka wydajemy.
    Drugie równie istotne, państwo jako takie nie inwestuje w gospodarkę , przemysł. No bo nie jest administratorem majątku. Może i tak.
    Ale to samo państwo bez żadnych skrupułów powiększa zadłużenie. co miesiąc jest to ok 1 miliard – 900 milionów €. Gdzie są te pieniądze? Co za nie państwo polskie stworzyło? Nie ma pan na to żadnej odpowiedzi oprócz partyjnego bełkotu.
    Jednak ten dług dewizowy jak i zadłużenie wewnętrzne to niewyobrażalne kwoty.
    Proszę sobie policzyć 10 miliardów rocznie w euro, 50 miliardów w złotych, tylko po to by utrzymywać blichtr i życie złudzeniami na kredyt

    • Obecny dług generuje socjalizm (ZUS), nie kapitalizm. Za komuny emeryt mógł co najwyżej kupić 1 parę dżinsów a dzisiaj 15 par

  14. Idiota to pisal. Detroit upadlo tylko z jednego powodu: z miasta wyjechali biali. Przeciez nie wyparowali tylko wyjechali na przedmiescia gdzie nikt nie bankrutuje. Zostali czarni a oni potrafia tylko NISZCZYC !!!!!
    Dzis Detroit z przedmiesciami liczy wiecej mieszkancow niz 50 lat temu.

    • Zgadzam się, czarni w 90% są nierobami. Mieszkałem w USA i widziałem sytuację w NY. Tam gdzie mieszkają jest syf, brud i ubóstwo. Mają w nosie pracę, pobierają zasiłki, mają mieszkania socjalne, bony żywnościowe. Praca ich nie interesuje, za ciężka, za nisko płatna, wszystkiemu winny jest w ich mniemaniu rasizm.

  15. 350-500 dolarów na sztuce? Chyba ktoś zapomniał o jednym zerze. NIE UWIERZĘ, że 350 dolców różnicy na aucie zabiło amerykańską motoryzację, nie ma szans. Po prostu amerykanie przestali robić dobre samochody. I tyle. Sami sobie winni.

    • Dokladnie tak. Jeszcze w latach 70-tych robiono dobre auta. Wystarczy porownac Lincolna z lat 70-tych do tych z lat 90-tych i pozniejszych. To jest przepasc. Kiedys bylo to luksusowe auto zrobione z doskonalych materialow. Dzis marka Lincoln to dziadostwo. Nawety tego nie odroznie od Toyoty czy Nissana oczywiscie Toyota i Nissan sa lepszej jakosci

  16. A mnie zastanawia, ze zawsze gdzies w tle wydarzen pada oskarzenie na zwiazki zawodowe, to w jaki sposob najbardziej uzwiazkowione gospodarki na swiecie Japonia, Niemcy, jakos ida ze swoim przemyslem motoryzacyjnym jak burza na rynku globalnym?

  17. Czyżby memento dla Polski ? I to w takim stylu : Polacy przestańcie sie łudzić, bo standardów zycia Zachodu nigdy nie osiągniecie. Żyjecie ze stale zaciąganego długu, który trzeba spłacać by nie stać sie drugim Detroit, bo wtedy wszyscy stracicie swoje 90 %.

  18. Nie łącz tego Szanowny Kolego z Polską. Tu była sprawa polityczna. W następnym dniu, jak Jaruzelski został premierem, wszystkie zachodnie banki jak jeden, odmówiły obsługi transakcji handlowych dużego i znaczącego państwa w Europie. Tak w jeden dzień? To była decyzja gospodarcza?

  19. hmm, galopująca emigracja, brak konkurencyjność, nawarstwiający się deficyt, morze problemów strukturalnych, budżet którego podstawowe składowe to socjał i obsługa długów przeszłych, niereformowalna kasta rządząca i średniolotni eksperci medialni warto dodać, coś mi to przypomina, tylko co? :)

    ps. ja również uważam, że to się skończy globalnie jak przed wymuszoną reformą przemysłu motoryzacyjnego rzeszy, ciekawe tylko gdzie się zacznie i ilu ludków wzmocni, a ilu… :)

  20. Mnie najbardziej zadziwia „prześlizgnięcie sie” przez jeden temat – napisał Pan takie oto zdanie: „Teraz fundusze emerytalne miejskich pracowników, które zainwestowały w obligacje miasta, za każde 100 dolarów mogą oczekiwać 10.”
    To kto właściwie zapłaci za upadłość? I gdzie znalazły się te 90 dolarów?

    • jak to gdzie w kieszeniach bezrobotnych murzynów którym nie chciało sie pracowac i siedzieli na zasiłkach do tego wybrali czarnego burmistrza zeby opodatkował białych i stworzył dosc oryginalny podatek dla biednych
      nasze zadłuzenie tez jest w głownej mierze przez socjał
      choc tam az 50% ludzi w wieku produkcyjnym nie jest na swiadczeniach socjalnych jak to jest u nas

    • jsak to gdzie? Przezarly murzynki a najwiecej nakradl ostatni burmistrz, ktorego wsadzono do kryminalu.

  21. Szanowny Panie Doktorze Petru,
    Od wczoraj leży przede mną artykuł noblisty, Paula Krugmana (New York Times, 21 July) zatytułowany: Detroit, the New Greece.
    Przeczytałem go uważnie, przeczytałem także Pana artykuł, wyrażam tylko
    zdziwienie i rekomenduje Panu na przyszłość większą ostrożność!

  22. Już się tak chłoptasiu nie produkuj…
    Za głupiś na dziedzinę, w której tak się pracowicie „produkujesz”.
    Bezrobol w „zbankrutowanej” Grecji ma lepiej, niż większosc pracujących w tym głupim kraiku p.n. Polska…
    Chłystku…

    • bo zwiazkowcy pomiocie niemcom bardziej opłaca sie ich sponsorowac niz pozwolic im wyjsc ze strefy , gdyby tylko niemcy sie zgodzili na wyjscie grecji ze strefy to zaraz sie okaże ile sa warte ich zsiłki i emerytury

  23. kiedy będzie „restrukturyzacja” Polski? a może wg ekonomicznych guru jest OK? tylko dług jakoś temu przeczy.

    • pozwole sobie odpowiedziec za niego , restrukturyzacji jako takiej nie bedzie ani tej greckiej ani tej amerykańskiej bo my nie jestesmy ani w strefie euro ani czescia usa
      jedyna restrukturyzacja jaka jest mozliwa to taka w której dewaluujemy własna walute czyli dług przechodzi bezposrednio na obywateli głownie tych co sa na socjale

      • Gdzie ty przygłupie widzisz w Polsce ten socjal?
        Przestań ciemna maso odtwarzać w kółko tą samą zdarta płytę, bo w Polsce socjalu tak naprawdę NIE MA!

        Poczytaj sobie ciemnoto, ze zrozumieniem o ile to możliwe, co to jest socjal i jak on wygląda w CYWILIZOWANYCH krajach.
        A nie pieprzysz w koło Macieju o „socjalu w Polsce” jak nawiedzony himalaista o Yeti-co prawda nigdy go nie widział, ale jest PEWIEN, że on istnieje.

        • Gdzie jest socjal: m.in. w emeryturach i rentach, do których dopłaca się dziesiątki miliardów złotych rocznie. I nie mówię tu o przywilejach emerytalnych, które kosztują kolejne miliardy, ale o standardowych emeryturach …
          Nie chcę podawać dokładnych liczb bo nie pamiętam, ale w bilansie ZUSu za 2012 (przed chwilą sprawdzałem) jest niedobór 50 mld złotych (z tego 8mld poszło do OFE). Trzeba do tego doliczyć wydatki na emerytury specjalne, których nie wypłaca ZUS: mundurowe, sędziowskie i prokuratorskie i może inne (górnicze?). A zapomniałem o emeryturach rolniczych, o ile pamiętam 15 mld rocznie (składki pozwalają na sfinansowanie tylko ok. 5-10%).
          Wydaje mi się, że dużo, ale znacznie mniej, jest w mieszkaniach komunalnych, które zajmują ludzie, których stać na czynsz rynkowy, ale wolą żyć na koszt Państwa. Takie mieszkania są obecnie dziedziczone nawet jeżeli dorosłe dziecko stać na własne.
          Jest wiele innych…

  24. Szanowny panie,
    Jeżeli już pan coś piszesz, to pisz pan poprawną polszczyzną.
    Swój artykuł pan nazwał „Jak upada miasto”, a wymieniasz pan na samym początku artykułu kraj Polska czy Grecja, a na końcu wymienia pan miasto Detroit.
    Jeżeli dla pana miasto to Polska lub Grecja to z całym szacunkiem dla pana, ale powinien pan wrócić do szkoły podstawowej i troszkę się douczyć, a nie robić ludziom mętlik w głowie, który wynika z braku posiadania przez pana wiedzy na poziomie podstawowym.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.