Dobrze będzie dopiero w 2015

To, że szorujemy po dnie, wiadomo już od pewnego czasu. Wierząc, że dno nie będzie muliste, nasuwa się na naturalne pytanie: czy od tego dna będziemy się w stanie odbić, czy też tak sobie poszorujemy przez najbliższe lata?  Wciąż zbyt wcześnie wieszczyć Wielkie Odbicie, bo aby się odbić potrzebna jest odpowiednia energia, której jak widać polskiej gospodarce – a przede wszystkim europejskiej gospodarce – brakuje.

Jedyne źródło optymizmu płynie ze Stanów Zjednoczonych. Tam mianowicie kolejny miesiąc solidnie przyrasta liczba nowych miejsc pracy – od kwietnia tego roku przyrosty te kształtują się na poziomie około 200 tys., co jest ewidentną oznaką dobrej koniunktury. Dane te silnie współgrają z deklaracjami szefa FED B. Bernanke, który zapowiedział powolne ograniczanie luzowania monetarnego pod warunkiem poprawy sytuacji na rynku pracy. Dobre dane z amerykańskiego rynku pracy wywołały mocną reakcję rynkową w postaci wzrostu rentowności obligacji. I nie tylko w Stanach, ale również w Europie i Wielkiej Brytanii. Taka reakcja wydaje się co najmniej przedwczesna, trudno bowiem oczekiwać, że zaraz nastąpi porównywalna poprawa w Europie. Rynek uwierzył, że gospodarka rośnie, a FED spełni swe obietnice.  Ale w Europie na taki optymizm za wcześnie – wszelkie prognozy wskazują na to, że 2013 będzie wciąż rokiem recesji, a przyszły bardzo słabego wzrostu. Dodatkowo Europa wciąż jest w fazie restrukturyzacji, i to powolnej, nie należy więc oczekiwać, że sytuacja gospodarcza nagle się poprawi.

Podobnie w Polsce. Z lipcowej projekcji NBP wynika, że prognozy na ten i przyszły rok są nieco gorsze od wcześniejszych przewidywań i wynoszą odpowiednio 1.2 proc. dla obecnego roku i 2.4 proc. dla przyszłego. Dobrze to ma być dopiero w 2015, kiedy to wzrost gospodarczy prognozowany jest na 3 procent. Druga połowa tego roku ma szanse być statystycznie lepsza od pierwszego półrocza – ale wyłącznie statystycznie. Nie widać jak na razie silnych sygnałów odbudowywania popytu wewnętrznego ani chęci przedsiębiorstw prywatnych do znacznego przyspieszenia inwestycji. Na inwestycje publiczne jak na razie nie ma co liczyć, w porównaniu z wysoką bazą z zeszłego roku ich dynamika jest ujemna, a bieżące trudności budżetowe jeszcze bardziej inwestycje te ograniczają. Mając na uwadze zarówno cykl inwestycyjny, jak i dynamikę rozwoju wydarzeń gospodarczych w Europie, można się spodziewać – zgodnie z tym, co pokazuje prognoza NBP – rzeczywistej poprawy dopiero w drugiej połowie przyszłego roku. I na taki wariant należałoby się przygotować.

W tym kontekście dobrze jest zawsze zadać sobie pytanie co można zrobić, aby w Polsce wesprzeć to mdłe i powolne odbicie gospodarcze. Jak wszyscy wiemy, pompowanie publicznych pieniędzy w pobudzanie popytu działa na krótką metę i o ile sprawdziło się w 2009, to w najbliższym czasie skuteczne już nie będzie. Nie jest do końca jasny pomysł rządu, jak miały być wykorzystane środki przejęte w ramach likwidacji kapitałowego filara systemu emerytalnego. Zgodnie z wszelkimi zapowiedziami wraz z likwidacją systemu miałoby nastąpić proporcjonalne obniżanie progów ostrożnościowych. Jednak wciąż konkretnej propozycji nie ma. Gdyby jednak padł pomysł wydania przejętych pieniędzy na konsumpcję, to znów gospodarka na chwilę przyspieszy – by potem znów wyhamować. Na trwałe gospodarkę może napędzać tylko sektor prywatny i innowacyjność. Aby to wesprzeć nie trzeba kolejnych programów wydatkowych, ale działań deregulacyjnych, upraszczających przepisy, procedury, ułatwiających załatwianie spraw. Żadne to wielkie reformy, jedynie walka z wewnętrzną biurokracją. Bez tego spełnią się przewidywania, wskazujące na to, że wzrost gospodarczy Niemiec w najbliższych latach będzie zbliżony do polskiego – co źle świadczyłoby o nas, a dobrze o Niemcach.

84 Komentarze

  1. Każdy idzie w swoim kierunku, a więc nie jestem pewien, że w 2015 będzie lepiej. Jeśli jednak nam mam być lepiej, to sięgnijmy po dobre źródła wiedzy jak http://bankkadr.com.pl a to nam na pewno pomoże w naszych finansach.

  2. bez gwałtownych zmian cały czas będzie tak jak jest, cały świat obecnie wisi w obliczu kryzysu, który może nastać praktycznie zawsze, wystarczy, że coś między korporacjami pójdzie źle

  3. ONLY NOW APRAWICA JKM!! I POWROT DO MONARCHII A NIE DEMOKRACJI KTOR AJEST ANJGROSZYM SYSTEMEM NA SIWCIE GDZIE GLUPI MOWI MADREMU CO MA ROBIC I WYBIERA ZA NIEGO BO JEGO GLOS JEST TAK SMAO WAZNY A MATOLY SOCJSLISTCYZNE ODOPOWIADJA ZA SYTUACJE W POSLCE PASZOL WON!!

    SEJM I SENAT PASZOL WON,100OSOBOWA RADA GOSPODARCZA ZLOZONA Z LDUZI ZNAJACYCH SIE NA EKONOMII ZWOLENNIKOW ASE! CZYLI CENTRUM ADAMA SMITHA I PRAU NIEZWIAANYCH Z ZADNA BANDA KOMUCHWO (PIS,PO,SLD,PSL,PALIG…A)!EKONOMITSOW PRATYKOW!

  4. nie rozmieszajacie mnie w 2015 peknie cala banka krewoana sztucznym poniedzme nie majacymw niczym pokrycia,polyna na dlugu usa,chiny na gospodrce i abnce kredytowej a pozniej clay swiat pojdzie z animi,eurobanrut z racji bycia socjlsita odrauz padnie!!!!! NJAGROSZE DOPIERO NADCHODZI! BANDA 4RGA tez apdnie to to przez ta zaraze brak wolnego rynku(austraiacka skzola ekonomiii i jej zasady)! plus bezprawie i zusy,nfzety z aktorymi stoja socjlisci zbandy 4rga odpowidaja za sytuacje w banrucie poslce w 2015 nie bedzie co zbierac z tego rkaju!!! ale po drodze rewolucja ktora obali mity o 15% bezorbociu ktore jzu 25% qynosi a jest falszowane przez instytucje komuszkow socjslistow z bandy 4rga!! socjel itd za ktore obywatele palca w coraz wyszych podatkach no i „przywileje” dane prze zosjclsitwo abndy 4rga gornikom mundurwce i reszte ktore SP Thacher ZABRALA I DZIEKI TEMU W duzej mierze UK stala sie i nadal jest przepotezna!!!

  5. Po prostu my żyjemy w swoim świecie a politycy i ekonomiści w swoim . My udajemy że pracujemy , a bogaci przedsiębiorcy udają że nam płacą.
    Ba…mój szef nawet mówi że nam daje pieniądze swoje.
    Europa czeka na wojnę, jeszcze nie wiadomo w jakim wymiarze ale tylko ona może nas zjednoczyć i zbudować silną gospodarkę. A tak dla relaksu:) http://ciekawe-miejsca-polska-wakacje.blog.pl/

  6. Drodzy Państwo, z Panem Ryśkiem zgadzam się w tylko jednej kwestii. Lepiej może być w 2015 to fakt bo w 2014 będzie ciężko, to będzie rok w którym wyjdzie pierwsze Państwo z UE. Jesli nie będzie umowy o bezcłowym handlu ue- USA, to chińska ekspansja będzie nie do zatrzymania. Jesli chodzi o UE to jest to sztuczny twór, który prowadzi Europę do wielkich tarapatów. Zgadzam sie że korporację tna miejsca pracy w szczególności w handlu. A dziwić się skoro my nie mamy własnych fabryk co my produkujemy? Z usług i handlu tego wózka nie da sie pociągnąć. Ciekawe Panie Ryszardzie co jesli kilka krajów, zamknie swoje granice i wycofa sie z traktatów schengen? Wtedy to by nam unia nawarzyła piwa. pozdrawiam

  7. Panie Ryszardzie jak poszukam w sieci swoich „wypocin” z przed kilku miesięcy, to pisałem ze pod koniec roku bezrobocie w naszym kraju zbliży się do 14- 15% a pkb będzie bliskie od 0,5 do -0,5, rozbierznosc w danych będzie zalezala od pogody. skad czarny scenariusz, a stad ze większość pracujących w naszym kraju pracuje w handlu, zwłaszcza poza dużymi miastami, a handel został w większości przejęty przez zewnętrzne koncerny i w czasie kryzysu tna koszty, by zwiekszyc rentowność wynikajaca ze spadku obrotow. rosnące bezrobocie, a nierosnące pensje powodują spadek popytu wewnętrznego, a to było glowna ochrona naszego kraju przed kryzysem. pracujący w handlu sa to w większości ludzie z slabym wyszkoleniem i nie sa w stanie zmienić pracy. ponieważ popyt wewnętrzny będzie spadal, wiec bezrobocie po sezonie letnim znow zacznie rosnąć. i pomimo dzialan rządu na rynku pracy, to bezrobocie i tak nie wyhamuje, ponieważ większość pieniędzy to sa staze, bądź na otwarcie dzialanosci, a z ostatnich badan wynika, ze az 80% tzw startupow się zamyka i pieniadza sa wyrzucone w bloto. dzisiaj trzeba cudu, bądź bardzo dużych srodkow dla przedsiebiorcow na tworzenie nowych miejsc pracy, albo uregulować w pewien sposób handel. jedynie w co jeszcze wierze to „cud” bo w pozostałych zabraknie odwagi rzadzacym

  8. jak to gospodarka pada ? Przecież coraz więcej kwitnących firm windykacyjnych, coraz lepsze uposażenia urzędników i prawników..nie mówiąc o bardzo dynamicznej ekspansji parabanków… żyć nie umierać….qrwa

  9. Ekonomiści z bożej łaski pieprzą głupoty a prawda jest taka, że gospodarka tonie ponieważ ludzie wytwarzający dobra i usługi mają na utrzymaniu zbyt wielu urzędasów, policjantów i strażaków po40 na emeryturach, Sędziów , prokuratorów za 15000 pln pensji lub emerytury,
    itd. Więc panie Petru wystarczy wyciąć Raka czyli sferę budżetową zmniejszyć 0 50% likwidując powiaty, urzędy gmin i miast łączyć w większe organizmy, Sejm do połowy mniejszy, senat likwidacja, i nagle okaże się że mamy kasie nadwyżkę. Tylko kto ma w naszym kraju JAJA.

      • Korwin i owszem ma „jaka” tylko cała jego tragedia polega na tym, że nie ma mózgu. Co powoduje, że myśli „jajami” Stąd też jego wypowiedzi na temat kobiet, inwalidów, nieprzystosowanych, bezdomnych i bezrobotnych. Szczęśliwie Polska XXI w. to nie Niemcy z 1933r. Tylko to nam daję nadzieję, że nie Korwin podpali sejmu za kilka lat.

  10. Pamie po jakim dnie jak my z mułu jeszcze nie wyszlismy jestesmy zagrzeznieci az po sam czubek nosa tylko tyle zeby powietrza jeszcze mozna bylo zlapac i to tylko tyle ile w akwalungu nam pozostalo

  11. w 2015r beda gadac ze poprawi sie w 2017 i tak w kolko beda bredzic ! tusk i rothfeld vel rostowski przed trybunal stanu a potem do wiezienia !

  12. Szanowny Panie Ryszardzie. Wyznaje taka zasade w zyciu: „Jak nie mam wiedzy na dany temat to sie nan nie wypowiadam”.
    Dotyczy to rynku pracy w USA, ktory podaje pan jako przyklad. Te zwane przez Pana „dobre dane” to w 80% umowy na „pol etatu” i czas okreslony/kontrakty. Nie sa to rzeczywiste pelnowartosciowe i pelnoetatowe miejsca pracy lecz czasowe zatrudnienie. Praca ta jest podejmowana „z musu” (z czegos trzeba zyc) i nie ma jako takiej przyszlosci w dlugim terminie. Radzilbym zapoznac sie bardziej szczegolowo z cytowanymi przez pana danymi, gdyz PR prezydenta Obamy to absolutnie najlepszy PR na swiecie, ktory najwieksza porazke przedstawia jako sukces.
    Pozdrawiam
    Hamerykanin

    • Przy takim „gospodarzu” jak PO dobrze nigdy niebedzie. Ostatnio przeczytałem artykuł (który zamieszczam poniżej) o tym że do Polski od lat mafia „importuje” miliardy (tak – to nie pomyłka) litrów paliwa i sprzedaje to nie odprowadzając żadnej akcyzy ani podatków. Jeste, więc przekonany że to wszystko sie dzieje za aprobata rządu. Bo jak wiadomo wszyscy o tym wiedzą i nikt nic nie wie. Jak można wwieźć do Polski miliard litrów paliwa (co roku oczywiście) i nikt tego nie zauważy? Skoro wykryli to jak kioskarka za 50 groszy nie wydała paragonu za zrobioną kserokopie czym narazia skarb państwa na utrate kilku groszy VATu i ukarali ją kilkaset razy wyższą kara niż suma „oszustwa”, to jak nie moga wykryć gdzie te cysterny z tymi tysiącami ton paliwa sa opróżniane i w jaki sposób to paliwo trafia na rynek? Przeciez nie wmówia mi ze sprzedają to paliwo okolicznym rolnikom, co jest trudne od wykrycia. Oj podejrzewam że będzie miał Kaczyński wiele do roboty, tylko że media znowu oskarżą go o „policyjne państwo” .
      „Nielegalny diesel w Polsce. Budżet państwa stracił miliardy
      Nawet połowa diesla importowanego do Polski sprowadzana jest nielegalnie, z pominięciem akcyzy i podatku VAT – wynika z najnowszych szacunków branży paliwowej, do których dotarł „DGP”. Budżet państwa przez mafię paliwową mógł stracić ponad 3 mld zł.
      Branża ocenia, że co dziesiąty litr tego paliwa sprzedawany jest nielegalnie. Firmy alarmują: tak źle jeszcze nie było. Oszuści upodobali sobie olej napędowy, ale coraz chętniej wprowadzają też na rynek nielegalną benzynę. Niektórzy eksperci oceniają, że ok. miliona ton paliw, czyli 7 proc. krajowego rynku, sprzedawane jest już w szarej strefie – potwierdza PKN Orlen.
      Wskazują na to również dane rynkowe. Według Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego oficjalny import oleju napędowego spadł niespodziewanie w minionym roku o połowę. Tymczasem zapotrzebowanie rynku na paliwo zmalało w tym czasie tylko o ok. 8 proc., zaś produkcja krajowa na rynek wewnętrzny wzrosła o 1 proc. Co zatem stało się z ponad miliardem litrów diesla?
      Krajowe koncerny naftowe nie mają wątpliwości, że trafił na rynek, ale nie dostarczyły go firmy z branży, tylko mafia paliwowa. Słyszymy o przypadkach, gdy do Polski przypływają tankowce z paliwem zamówionym np. przez firmy będące w upadłości. Znamy też historie przetargów paliwowych organizowanych przez samorządy, które wygrywają firmy handlujące zabawkami czy psią karmą. Są one w stanie zaoferować znacznie niższe ceny niż krajowi producenci paliwa – wylicza Leszek Wieciech, dyrektor generalny POPiHN. Jak podkreśla, organizacja zebrała dane o eksporcie diesla do Polski z Niemiec, Litwy i Łotwy i zestawiła z polskimi danymi o imporcie. Wynik był porażający. Okazało się, że zniknęło 670 tys. m sześc. surowca. To jedna trzecia tego, co w 2012 r. legalnie sprowadzono – podkreśla Wieciech.
      Utrzymywanie się takiej sytuacji na dłuższą metę może zagrozić funkcjonowaniu legalnych firm. Efektem będzie ograniczenie krajowej produkcji, co w bezpośredni sposób przełoży się na wysokość PKB i bezpieczeństwo energetyczne kraju – ostrzegają eksperci.
      Branża argumentuje, że sektor paliwowy dostarcza ok. 20 proc. całości dochodów podatkowych państwa (w 2011 r. było to ok. 55 mld zł). POPiHN ocenia, że budżet na nielegalnym obrocie paliwem w 2012 r. stracił ponad 3 mld zł.
      Resort finansów twierdzi jednak, że dane POPiHN dotyczące udziału szarej strefy w rynku diesla są i tak niższe niż średnia w całym obrocie towarowym Polski. Ta według GUS sięga 12–13 proc. Mimo to resort bada możliwość zmiany prawa, która ukróciłaby nielegalny biznes. Analizujemy m.in. propozycje zgłaszane przez branżę paliwową w tym zakresie – twierdzi MF.

    • nawet jesli jest to praca „półetatowa” to ONA JEST! Niestety większość z nas żyje jeszcze w świadomości „socjalu” i nie widzi, że skończyły się czasy pewnego „etatu” i bezpieczeństwa ekonomicznego. W Chinach i USA kazdy dzień przynosi zwolnienia i redukcje i nikt nie płacze, tylko walczy o byt!

    • Nie znam nikogo kto by pracował , gdyby nie musiał. Nawet ci co wyglądają na bogaczy okazuje się, że mają tyle kredytów, że muszą zapieprzać…

    • Pewnie, że masz rację. To tylko liberalny bełkot. Dobrze w Stanach, chyba w Goldman-Sachs bo nie u przeciętnego Amerykanina, Europejczyka itd.
      W 2015 roku może być minimalne odbicie, ale od 2016-17 znów powrót do silnej stagnacji. Kryzys potrwa bardzo długo -zakończy się upadkiem obecnego kapitalizmu. Dlaczego, bo prawdziwe długotrwałe prognozy wynikają z prawdziwej wiedzy o ekonomii, a liberałowie jak Petru uparcie forsują absurdalne koncepcje neoklasyczne, gdzie 5+2=4.
      Ponieważ nie mam czasu opowiadać poematów o prawdziwej ekonomii, (opartej na podstawowej logice) poważam tylko jedno. Nie można poważnie traktować obecną ekonomię, która w swoich fundamentach się rażąco myli. Jak ta pseudo nauka może zakładać równość dochodów i PKB. To urąga jakiejkolwiek intelektualnej przyzwoitości. A zmiana tego aksjomatu (dochody są zawsze wyższe od PKB) prowadzi do rewolucji w ekonomii. Tu jest odpowiedz na wszystko, na przyczyny kryzysu, na rozwój gospodarczy, tu jest też odpowiedz rozstrzygająca dylemat Kesynsa na temat Saya i wiele innych. Naturalny potencjał ekonomicznego wzrostu jest znacznie większy od możliwości rozwoju chorej gospodarki jadącej na liberalnym hamulcu. Myślicie, że wolny rynek jest uosobieniem konkurującej gospodarki. Nic bardziej mylnego, gdyż wolny rynek w naturalny sposób zabija konkurencyjność, niespodzianka co?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.