Jak zwiększyć konkurencyjność Polski

Głos w dyskusji nt raportu o konkurencyjności

1. Konkurencyjność polskiej gospodarki w najbliższej dekadzie jest jednym z najważniejszych wyzwań dla naszego kraju. Pęd nadany polskiej gospodarce 24 lata temu wygasza swoją moc. Gospodarka polska dalej ma szanse się rozwijać, ale grozi nam znacznie niższe tempo wzrostu niż w przeszłości. Stąd pilna potrzeba diagnozy i rekomendacji, aby takiego inercyjnego scenariusza uniknąć.

2.  Grozi nam pułapka kraju średniorozwiniętego. Czyli zbyt drogiego, aby konkurować z Chinami i zbyt mało innowacyjnego. aby konkurować z Niemcami. To taki wariant ciepłej wody w kranie na lata.

3.  Musimy mieć świadomość, że nie konkurujemy tylko z krajami Europy, konkurencja jest dzisiaj globalna i tak ostra jak nigdy przedtem. Oprócz naszej wewnętrznej agendy powinniśmy też działać na rzecz większej konkurencyjności w Europie, choćby w takich obszarach jak

a) wolny handel z USA,
b) pełna liberalizacja usług, które mogłyby być świadczone na terenie całej UE
c) przemyślana polityka migracyjna.

4.  Co do Polski, chodzi o to aby tworzyć takie warunki, które umożliwią stały wzrost wydajności. A to można zrobić głównie poprzez likwidacje barier, które dość dobrze opisuje raport przygotowany pod kierownictwem prof. Hausnera.

5.  Naszym celem powinno być przechodzenie w produkcji na wyroby o większej wartości dodanej, a najlepiej wyroby finalne. Wymaga to jednak zarówno kapitału jak i innowacyjności. Kraj na naszym poziomie rozwoju jeszcze przez kilka najbliższych lata może wspierać się dopalaczem jakim są środki unijne, ale wraz z upływem czasu ich wpływ na wzrost będzie coraz mniejszy. Kapitał dla wzrostu musi być prywatny, a ten będzie w Polsce inwestował tylko wtedy, gdy będą ku temu sprzyjające warunki.

6.  Raport dobrze diagnozuje polskie bolączki:

a) choćby przyczyny niskiego poziomu  FDI  (niesprzyjający klimat inwestycyjny, bariery administracyjne, niska jakość instytucji, nadmiar regulacji);

b) nieefektywne wykorzystanie zasobów rynku pracy (niska aktywność zawodowa);

c) znaczna grupa  osób wykluczonych z rynku pracy – czyli długotrwale bezrobotnych;

d) niedostosowanie usług publicznych (urzędy, sadownictwo, ochrona zdrowia, koleje) do potrzeb nowoczesnej gospodarki;

e) przeregulowanie podatkowe, restrykcyjne prawo pracy, niewystarczająca infrastruktura.

7.  Kluczowe rekomendacje dla nas na najbliższe lata:

a) współpraca uczelni z biznesem. Szkoły w 90 procentach muszą przygotowywać do zawodu

b) poprawa jakości usług publicznych

c) deregulacja

d) przemyślana polityka migracyjna

e) nie zabijać OFE.

f) otwarcie na globalną konkurencję

g) wspieranie wartości dodanej a nie odtworzeniowej

8.  I na koniec strategia. Dla polskiej przyszłej konkurencyjności najlepsza będzie strategia wejścia do euro. W euro wygrywają ci, którzy są konkurencyjni. Sądzę, że po wrześniowych wyborach w Niemczech temat dalszej integracji przyspieszy. Integracja z powodów politycznych bez przygotowania gospodarki jak wiemy nie ma sensu. Jednak Polacy dobrze sobie radzą jak mają konkretne cele i terminy. Przygotowywanie się do wejścia do strefy euro pomoże nam uporządkować i zrealizować nasze wyzwania.

11 Komentarze

  1. Powinniśmy popracować nad naszą konkurencyjnością w innym przypadku będzie coraz gorzej.

  2. A jednak chyba nie dostrzegamy jak bardzo Polska się zmieniła. Sporo podróżuję turystycznie po Europie i nie tylko, i zawsze mam wrażenie, że wracając, wracam do bezpiecznego, uporządkowanego świata, gdzie drogi są równe (pomimo naszych narzekań) i nie grozi mi niebezpieczeństwo na ulicy.
    Gdy ponad 20 lat temu podczas studiów zaczynałem pracować ( a jako człowiek wychowany w PGR-ze n ie miałem jakichś specjalnych perspektyw) byłem przerażony. Nigdy nie zapomnę jak podczas rozmowy z pracodawcą – usłyszałem „zawsze rób więcej”. To jest moja dewiza. W ciągu tego okresu nigdy nie byłem bezrobotny. Obecnie zarządzam niewielką firmą i zawsze staram się „robić więcej”. Aha – w dawnym PGR-ze nie ma bezrobotnych . Rano kto żyw jedzie do oddalonego o 40 km Gdańska – do pracy. Przypominam sobie jak kiedyś było kiepsko z pracą. A teraz? Po prostu róbcie więcej, a osiągniecie swój sukces!

  3. Od kilku dobrych lat zastanawiam się, gdzie jest dla nas, dla Polski szansa…
    I tak w latach 90-tych było fajnie. Poczuliśmy wolność, biznes kwitł, była Nadzieja. Schyłek tychże lat to pierwsze rozczarowania, rosnące bezrobocie bez dobrych propozycji rozwiązań.
    Ale byłą kolejna Nadzieja na tzw. lepsze jutro – wejście do UE. I owszem polepszyło się… rolnikom. Dobrze, że chociaż oni są zadowoleni, ale nie mówią o tym głośno bojąc się decyzji o likwidacji KRUS.
    Kto jeszcze.. lokalne samorządy, bo dostały pieniądze na infrastrukturę. Tylko dlaczego te same drogi są przebudowywane 5 razy? Bo nie ma pomysłu, co zrobić ze środkami, a przecież trzeba je wydać!
    Szkolnictwo, szczególnie te ukierunkowane na studia wyższe i dokształcanie dorosłych, a przede wszystkim nauczycieli. Tylko o zgrozo! Dlaczego po tych szkoleniach nie ma pracy!!! A nauczyciele i tak mają swoją Kartę, więc zwolnień nie muszą się obawiać.
    A na horyzoncie już nie ma drugiej UE. Jedyne, co może dawać jakąś kolejną Nadzieję, to wejście do strefy Euro, ale czy patrząc na chwiejące się jej podwaliny i ratowanie za wszelką cenę, naprawdę warto?
    Jak mówi znana sentencja: „Nadzieja – matka głupich” nie ma co się oglądać na innych. Tylko Polska może uratować Polskę. Tylko Polacy! Zmieńmy siebie, zacznijmy od tego:)

  4. Wejście do strefy euro, to tylko pogrąży Polskę, dla przeciętnego Kowalskiego, bo Panom i Paniom z sejmu to bez różnicy, patrząc na ich horrendalne zarobki.

    • Celino, na jakich podstawach opierasz swoje twierdzenie? Jeśli będziemy mieli do czynienia ze zdrową gospodarką to nie będzie miało kompletnie żadnego znaczenia czy od jutra będziemy się posługiwać PLN czy EUR. Czy w Niemczech pogorszyło się po przejściu na euro? Nie.

  5. Ja już straciłem nadzieję , że Polska może się rozwinąć , bo nawet jeśli mamy coś do zaoferowania to zaraz to łatwo sprzedajemy….

  6. kierunek w jakim idzie nasze państwo niewątpliwie pozostawia wiele do życzenia, Pańskie rady zdecydowanie mogłyby sprowadzić go na lepsze tory

  7. Czy to pytanie na serio? Jeśli tak to odpowiem ! Pozwolić twórcom i wynalazcom rozwijać się bez garba politycznego i finansowego, narzucanego przez obecną swołocz gospodarczą !

    • Maju, zdecyduj się – podzielasz czy nie podzielasz? Daj przykład jednego kraju o zdrowej gospodarce, który po wejściu do strefy euro zbankrutował. Powszechnie wiadomo, że ówczesny rząd grecki podawał kłamliwe dane statystyczne PO TO właśnie aby Grecję przyjęto do strefy euro. Efekt – kłamstwo wylazło na wierzch i kłamczuszki maja problem. A więc to nie euro winne a nieudolne rządy, działające „pod publiczkę” aby tylko utrzymać się przy władzy i ustępujące wszędzie pola terrorystom związkowym. Mam nadzieję, że kolejny polski rząd (już nie PO-PSL) opamięta się i popchnie kraj do przodu.

  8. Panie Ryszardzie, obawiam się, że Pański głos to wołanie na puszczy. Echo (czytaj – rząd) tylko wzruszy ramionami. Niechlubnej pamięci sekretarz KW PZPR w Katowicach, niejaki Żabiński powiedział kiedyś „władza deprawuje każdego, prędzej czy później”. I to niestety prawda. Obecny rząd zapomniał o całym swoim programie wyborczym i zajmuje się jedynie przetrwaniem do kolejnych wyborów. Żeby chociaż chcieli słuchać mądrych doradców. Gdzie tam. A najgorsi są ci pseudo spece z PO, którzy autorytatywnie wypowiadają się na tematy, o których nie mają zielonego pojęcia (vide p. Szejnfeld i jego „przemyślenia” nt. OFE). Życzę Panu powodzenia w tej „orce na ugorze”. Kropla drąży skałę, więc może w końcu doczekamy się w naszym kraju rozsądnych, prorozwojowych rozwiązań.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.