Wyższe stopy w eurolandzie

Dawno już ze strony banku centralnego nie słyszano tak jednoznacznej zapowiedzi podwyżki stóp. W zeszły czwartek prezes EBC odpowiadając na pierwsze pytanie dziennikarza powiedział, że podwyżka stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu jest prawdopodobna. Trudno o bardziej jednoznaczną deklarację. Rynek w pełni wycenia podwyżkę na najbliższym posiedzeniu, a w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy spodziewa się że koszt pieniądza wzrośnie po raz kolejny . Pytanie, na ile obecne wyceny rynkowe są podyktowane ostatnimi wzrostami cen surowców, a na ile jest to pochodna powoli odbudowującego się ożywienia w gospodarce.

Gdyby wziąć pod uwagę wyłącznie prognozy banku centralnego eurolandu na najbliższe dwa lata, to po oczekiwanym przejściowym wzroście inflacji w roku 2011 w przedziale 2.0% do 2.6% inflacja spada w roku 2012 do przedziału 1.0% – 2.4%. Ale bilans ryzyka dla tej prognozy wskazuje na przewagę czynników, które mogą oddziaływać w kierunku wyższej inflacji. Jednakże to nie same prognozy inflacji na najbliższe lata były powodem zapowiedzi podwyżki stóp. Z komunikatu opublikowanego po posiedzeniu ECB widać, że główna obawa bankierów centralnych eurolandu dotyczy utrwalenia się podwyższonych oczekiwań inflacyjnych w dłuższej perspektywie i wystąpienia efektów drugiej rundy.

Sama zapowiedź podwyżek stóp już dużo zrobiła. Wzrosły stawki na rynku pieniężnym, umocniło się euro wobec dolara i tym samym EBC poprzez działanie wyłącznie werbalne zaostrzył warunki monetarne w strefie euro. Dodatkowo wysłał mocny sygnał do prowadzących negocjacje płacowe, że jakiekolwiek nadmierne podwyżki będą musiały się spotkać z reakcją władz monetarnych. Jak się mówi A to po jakimś czasie przyjdzie czas na B. EBC nie może pozostawić niezmienionych stóp na swym najbliższym posiedzeniu w kwietniu, chyba, że warunki makroekonomiczne zmienią się na tyle, żeby uzasadnić zasadniczą zmianę oceny rzeczywistości gospodarczej w perspektywie jednego miesiąca. Aby jednak nie stworzyć wrażenia rozpoczynania cyklu podwyżek stóp procentowych prezes Trichet dał jednoznacznie do zrozumienia, że nie będzie to w żadnym razie rozpoczęcie cyklu podwyżek. Tak więc chodziło o efekt, który został już osiągnięty, czyli lekkiego zaostrzenia parametrów monetarnych i sygnału, że wszelka presja inflacyjna będzie bacznie monitorowana.

Wnioski dla Polski są takie, że nasza podwyżka stóp w styczniu trochę tylko wyprzedziła ruch EBC, co potwierdza słuszność tej decyzji. Jest to też ważny sygnał, że rozpoczyna się na poważnie walka z inflacją i to nie tylko na rynkach wschodzących ale również i w krajach rozwiniętych. To też swego rodzaju powrót do normalności.

4 Komentarze

  1. Re: Wyższe stopy w eurolandzie [0]Tylko dlaczego oprocentowanie lokat nie wzrosło…

  2. Re: Wyższe stopy w eurolandzie [1]Panie Ryszardzie, a jak rynek zdyskontuje wydarzenia w Japonii i krajach Pacyfiku? Czeka
    nas kolejne uderzenie kryzysu na rynkach globalnych? Pozdrawiam :-)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.