Całkiem dobre perspektywy

Nadmierny optymizm nie pomaga ale umiarkowany jak najbardziej. Trudno jednak nie być optymistą jeśli w okresie globalnej zadyszki Polska, ale również nasi sąsiedzi na południu i na zachodzie, radzą sobie wyjątkowo dobrze. Najbardziej namacalnym przykładem takiego optymizmu były majowe dane o rekordowej produkcji przemysłowej – z okresu powodzi w Polsce. Bardzo dobre dane o produkcji przemysłowej zanotowano również u naszych sąsiadów. I co najważniejsze Niemcy znów eksportują na potęgę, co jest prawdopodobnie główną przyczyną ożywienia produkcyjnego w naszym regionie.

Po pierwszej połowie 2010 roku dobrze jest ocenić jak wygląda sytuacja makro w porównaniu z prognozami tworzonymi na ten okres rok temu. Po pierwszych sześciu miesiącach widać, że znacznie gorzej od prognoz idą inwestycje. Podobnie rzecz się ma z kredytami dla przedsiębiorstw, które wciąż notują ujemną dynamikę. Nie uważam, aby obecnie wciąż ujemna dynamika inwestycji prywatnych była pochodną ograniczeń po stronie podaży kredytów przez banki. Jest odwrotnie – to głównie ostrożność przedsiębiorców powoduje, że projekty inwestycyjne są wstrzymywane lub wręcz nierozpoczynane. Nie można dziwić się przedsiębiorcom przy tak wysokiej niepewności co do najbliższej przyszłości. I chodzi tu przede wszystkim o niepewność zewnętrzną, której najlepszą miarą jest zmienność na rynku złotego. To ta bardziej pesymistyczna strona medalu.

Pozytywna strona modelu to taka, że w tym roku po raz kolejny zaskoczy nas prawdopodobnie eksport netto. Dynamika polskiego eksportu jest bardzo przyzwoita, a poziom eksportu zbliża się powoli do rekordów zanotowanych przed kryzysem. Notowane obecnie dynamiki są wyższe od średnich oczekiwań na ten rok. Mając na uwadze wysoką korelację pomiędzy polskim eksportem i eksportem niemieckim można być optymistą na drugą połowę roku. Co ciekawe w ostatnim okresie niemiecki eksport znacznie przyspieszył w kierunku … chińskim. Jest to pierwszy widoczny skutek słabszego euro, również do waluty chińskim, która jest powiązana z dolarem. Dlatego też spodziewam się pozytywnej niespodzianki po stronie polskiego eksportu, który również zyskuje na słabym złotym w stosunku do euro dając wyższą zyskowność eksporterom w złotych. Dlatego też  wciąż wydaje się prawdopodobne uzyskanie dynamiki wzrostu gospodarczego w Polsce powyżej 3% w tym roku, w innej strukturze niż wcześniej oczekiwano. Inwestycje zastąpi eksport netto. To cieszy w krótkim okresie, ale w dłuższym bez odbicia w inwestycjach utrzymanie wzrostu gospodarczego około 4% nie będzie możliwe nie wspominając o szansach na poprawę na rynku pracy.

W najbliższym czasie wraz ze spadającym powoli bezrobociem spodziewać się można spadku złych kredytów w portfelach banków. Historycznie rzecz biorąc taka zależność pomiędzy tymi dwoma czynnikami była silna, nie tylko w Polsce jak również w innych krajach Europy. I jest to jak najbardziej logiczne, że wraz z mniejszą liczbą bezrobotnych rosną spłaty kredytów konsumpcyjnych. Z kolei w przypadku złych kredytów korporacyjnych trudniej znaleźć tak silną zależność jak w przypadku konsumenckich. Najsilniejsza korelacja wiąże poziom złych kredytów korporacyjnych z poziomem inwestycji. Im wyższa dynamika inwestycji tym niższy poziom złotych kredytów. Tak naprawdę jest to pochodna cyklu koniunkturalnego - przedsiębiorstwa inwestują wtedy gdy poziom wykorzystania mocy wytwórczych jest wysoki, a perspektywy popytu dobre. Wygląda na to, że wciąż nie jesteśmy na tym etapie cyklu koniunkturalnego i jeszcze kilka kwartałów na ten moment będziemy musieli poczekać.

Tak czy inaczej, jest w miarę optymistycznie. Hiszpanie, którzy zdobyli mistrzostwo świata mają wyjątkowo trudną sytuację gospodarczą, z 20% bezrobociem i ryzykiem poważnego kryzysu finansowego. Przyda im się bardzo fala optymizmu. Niemcom ze względu na słabe euro i konkurencyjny eksport wystarczy to trzecie miejsce. Nasza sytuacja gospodarcza jest wciąż jedną z najbardziej optymistycznych w Europie. To chyba najlepsze pocieszenie, skoro w Mundialu nawet nie uczestniczyliśmy.

3 Komentarze

  1. Przy obecnym rzadzie bedzie trzeba nawet poczekac na jakiekolwiek dzialania (o efektach
    nie wspominajac)

  2. Re: Całkiem dobre perspektywy [1]Optymistyczna jest też przy obecnym układzie możliwość sprawnego przeprowadzenia reform
    kluczowych dla gospodarki, jednak na pierwsze efekty trzeba będzie poczekać.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.