5 Komentarze

  1. Ale co robiliby ekonomiści gdyby wszystko rynek ustalał, a oni nie mieli by nic do
    roboty? :)

  2. Re: Znów spóźnimy się do euro [0]Wchodzenie do euro w czasie kiedy specjaliści NBP potrafią skorygować napływ inwestycji o
    300% względem własnych wcześniejszych prognoz (chciałbym żeby to był kolejny mój żart)
    mogło by się skończyć kompromitacją. Trudno wejdziemy w mniej dogodnych czasach i przy
    kursie przy którym słowacki kurs wymiany wydawać się będzie niskim, ale może przynajmniej w
    między czasie nie wyskoczą takie kwiatki

  3. Re: Znów spóźnimy się do euro [1]Panie Ryszardzie

    Ciekawoe Pan pisze, jadnak kilku rzeczy pojąć nie mogę. Generalnie prawie wszyscy
    ekonomiści wierzą, że rynek najlepiej określa cenę, a zmiana popytu i podaży zybko jest w
    cenie widoczna. Dlaczego ta logika nie stosuje się do walut ? Dlaczego waluty mają mieć
    „ceny urzędowe” ?

    Generalnie ekonomiści wierzą, że stopy procentowe powinny być ustalana na podstawie
    parametrów gospodarki np. presji inflacyjnej. Parametry te zależą od zawnętrznych
    czynników, ale też od struktury demograficznej i stopnia rozwoju infrastruktury. Na jakiej
    podstawie można obecnie twierdzić, że parametery gospodarki Polski i Niemiec będą przez
    najbliższe lata takie same ? Czy prościej skąd wiemy, że ECB ustali właściwe dla Polski
    stopy. Podobny eksperyment w Estonni się nie udał.

    I wreszcie. Zakładając, że urzędnik wie lepiej jakie ceny ustalić. Skąd pochodzi ta liczba
    3.6 zł za euro ? Praktyka pokazuje, że dopiero przy kursie 4.5 polskie towary są
    konkurencyjne. Jakie kryteria przyjęto jako równowagowe i dlaczego nie równowagę handlową ?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.