Już nie tylko żywność pcha w górę inflację

Marcowe dane inflacyjne pokazały, że to już nie tylko wzrost cen żywności pcha inflacje w górę. W marcu w Polsce inflacja była o 4.1% wyższa niż rok temu. Ale w tym samym czasie ceny żywności wzrosły o 7.0%, użytkowania mieszkań o 7.7%, ceny usług transportowych o 5.5%. Tak więc dotychczas głównymi sprawcami wzrostu cen były wzrosty cen żywności i energii. Ostatnie miesiące wskazują na to, że wzrosty cen generowane są w coraz większym stopniu przez usługi. Wczorajsze dane inflacyjne pokazały również, że po raz pierwszy od wielu lat w marcu zanotowano wzrost cen odzieży i obuwia o 1% w relacji miesięcznej, podczas gdy zwykle w tym okresie miały miejsce spadki cen. W dłuższej perspektywie poziom inflacji będzie wciąż w znacznej mierze zależny od zmian cen żywności, ze względu na jej wysoki udział w koszyki inflacji, oraz od kursu złotego, który ma bezpośrednie przełożenie na ceny importowanych dóbr. Trudno przewidzieć jak będą zachowywać się ceny globalne ceny żywności w tym roku, ale przy w miarę przeciętnych zbiorach należałoby się spodziewać, że skorygują część wzrostów z ostatniego roku. Co do złotego należy spodziewać się jego dalszego umocnienia, nawet do poziomu 3.30/EUR na koniec roku. Jak atrakcyjną walutą dla inwestorów jest polski złoty pokazała pierwsza połowa kwietnia, kiedy przy poprawie nastroju na rynku złoty bez żadnych danych makroekonomicznych umocnił się o prawie 13 groszy wobec euro, czyli o prawie 4%. Ewentualna korekta na rynku cen żywności jak również dalsze umocnienie złotego powinno zapobiec wystrzeleniu inflacji powyżej 5%.

Niestety obserwowany wzrost cen usług wskazuje na to, że inflacja w Polsce jest również efektem rosnących kosztów jak również wzmożonego popytu. A te czynniki nie mają natury przejściowej i grożą wzrostem inflacji w dłuższym okresie. Inflacja bazowa netto, czyli taka gdzie nie są uwzględniane zmiany cen paliw i żywności, wzrosła w marcu do 2.7%, a pod koniec roku osiągnie prawdopodobnie poziom 3.5%.

Optymizmem nie napawają też dane o 10.2% wzroście płac w przedsiębiorstwach w marcu, gdyż oznaczają utrzymanie się dwucyfrowej dynamiki przy wysokiej bazie statycznej z poprzedniego roku. Jeszcze niedawno pojawiały się głosy, że dynamika płac zwolni po pierwszych dwóch miesiącach tego roku ze względu właśnie na efekt statyczny bazy. Spodziewałbym się jednak w najbliższych miesiącach utrzymania dwucyfrowej dynamiki płac jako efektu tegorocznych podwyżek wynagrodzeń.

Suma tych danych jest mocnym argumentem dla Rady Polityki Pieniężnej za podwyżką stóp procentowych już w kwietniu. Przedstawiciele Rady wielokrotnie wskazywali na to, że ich działania mają na celu oddziaływanie na oczekiwania. Klasycznie do tematu podchodząc RPP chcąc pokazać determinację w zwalczaniu inflacji powinna dokonać serii podwyżek stóp. A kolejny z serii jest właśnie kwiecień. Po tym jak stopy wzrosną do 6% spodziewałbym się wstrzymania z dalszymi działaniami przez Radę aby poczekać na efekty dotychczasowych podwyżek i przebieg procesów globalnych.

3 Komentarze

  1. Re: Już nie tylko żywność pcha w górę inflację [0]„W marcu w Polsce inflacja była o 4.1% wyższa niż rok temu.”
    nie była wyższa o 4.1% lecz wynosiła 4.1%.
    pozdrawiam

  2. Re: Już nie tylko żywność pcha w górę inflację [1]Bardzo dobre opracowanie. Jest Pan naprawdę godnym podziwu ekspertem. Ja jestem tylko
    specjalistą i na pewno jest Pan dla mnie nieosiągalnym wzrorem.
    Mam pytanie: Jaki to wszystko będzie miało Pan zdaniem wpływ na ceny cukru w Polsce ?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.